r. Imieniny:
logo

BAL STUDNIÓWKOWY UCZNIÓW KLAS TRZECICH LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCEGO IM. 15 PUŁKU PIECHOTY "WILKÓW" W DĘBLINIE

05.02.2019
BAL STUDNIÓWKOWY UCZNIÓW KLAS TRZECICH LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCEGO IM. 15 PUŁKU PIECHOTY "WILKÓW" W DĘBLINIE 26 I 2019 r. w restauracji Wyspa Wisła w Stężycy odbył się bal maturzystów naszego liceum.

Ogrom przygotowań dał efekt w postaci wyjątkowej uroczystości, którą zaszczycili swoją obecnością: władze miasta Dęblina, przedstawiciele powiatu, dyrektorzy zaprzyjaźnionych szkół i instytucji oraz dyrekcja ZSO, wychowawczynie klas 3.- panie: Maria Komorzycka, Kinga Łazarska, Magdalena Ceglarska i nauczyciele.
 
Podniosłą częścią balu był  tradycyjny taniec- polonez w wykonaniu  bohaterów wieczoru. Nie dało się bez wzruszenia patrzeć na tych młodych, wyjątkowo eleganckich pięknych ludzi, którzy wystąpili przed publicznością.
 
Pełne  patosu były też przemówienia. Pani  Beata Siedlecka - burmistrz miasta Dęblina  - życzyła uczniom wspaniałej zabawy, zdania zbliżającego się egzaminu maturalnego i realizacji planów.  Pan Wojciech Lipnicki - dyrektor ZSO - przywołał wiersz A. Asnyka "Do młodych". Zawarte w nim hasła: "Szukajcie prawdy jasnego płomienia", "Przyszłości podnoście gmach", "Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy", mogą wszystkim służyć jako drogowskazy.
 
W imieniu rodziców głos zabrała pani Beata Olender. Podziękowała dyrekcji szkoły, wychowawczyniom i nauczycielom    za ich pracę, życzliwość i tworzenie przyjaznej atmosfery. Zaznaczyła, że przed tegorocznymi maturzystami są otwarte drogi i życzyła im właściwych wyborów oraz życia, które pozwoli zachować młode dusze. Reprezentujący młodzież - Julia Kolek i Jakub Sadurek skierowali serdeczne słowa do swych nauczycieli i rodziców. Podziękowali za trud nauczania, wsparcie, troskę i wychowanie.
 
Po tej oficjalnej części wieczoru zaczęła się wspaniała zabawa. Na parkiecie triumfowały młodość, piękno, energia, radość. Zatriumfowały też w części artystycznej, którą mieliśmy przyjemność obejrzeć.
 
Uczniowie wykazali się poczuciem humoru i jednocześnie taktem, prezentując sceny z życia szkoły. Podziwialiśmy ich talent, sprawność fizyczną, otwartość, żywiołowość.
 
Zabawa trwała do rana i można powiedzieć, że  to była noc ,,od innych łaskawsza, kiedy się wolno wygłupiać, wolno powtarzać "nigdy" i "zawsze". (A. Osiecka)
 
Nasze serca robiły zdjęcia.
                
Beata Olender
 
 
Powrót