1 marca -Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”
Obchodzony jest od 2011 r. , kiedy to Sejm uchwalił ustawę o ustanowieniu 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych . Data 1 marca nie jest przypadkowa. Tego dnia w 1951 r. w więzieniu na warszawskim Mokotowie, po pokazowym procesie, między godziną 20.00 a 20.45 strzałem w tył głowy zostali rozstrzelani przywódcy IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” – prezes WiN ppłk Łukasz Ciepliński („Pług”, „Ludwik”) i jego najbliżsi współpracownicy.
Jest więc to święto w hołdzie” Żołnierzom Wyklętym” – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawiali się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu.
W tym dniu warto przypomnieć żołnierzy oddziału „Orlika” – mjr. Mariana Bernaciaka, którzy przeprowadzili wiele akcji przeciwko aparatowi komunistycznego terroru. O zasługach „żołnierzy wyklętych” w walce o wolną ojczyznę przypominali przez lata Dębliniakom, a zwłaszcza uczniom Liceum Ogólnokształcącego w Dęblinie, Eugeniusz Madoń ps. "Rower" i Roman Maniak ps. "Sokrates", którzy w czasie II wojny światowej działali w konspiracji. Eugeniusz Madoń należał w czasie okupacji do KEDYW-u, działał w ramach oddziału mjr. Mariana Bernaciaka "Orlika" podczas Akcji "Burza" oraz w latach powojennych 1944-1947, był ostatnim żyjącym żołnierzem oddziału ""Orlika". Natomiast Roman Maniak swą działalność podziemną rozpoczynał w konspiracyjnej drużynie harcerskiej, by później już jako żołnierz AK uczestniczyć w akcjach dywersyjnych skierowanych przeciwko okupantowi niemieckiemu. Poświęcenie w czasie wojny, a także bogata działalność powojenna w krzewieniu tradycji 15 Pułku Piechoty, zarówno "Sokratesa" jak i "Rowera", były doceniane wielokrotnie przez władze państwowe.
Pamiętajmy o tych, których już nie ma, ale swoim poświęceniem przyczynili się do tego, by ojczyzna była wolna.